Transformacja nie jest procesem mentalnym, transformacja jest procesem komórkowym i duchowym. Komórki ciała rodzą się i umierają każdego dnia, mniej więcej co siedem lat na fizycznym poziomie jesteśmy innym ciałem. Ciało energetyczne działa trochę inaczej, zapisy w jego strukturach zostają niezmienne bez względu na proces przemiany materii, śmierć/rodzenie nowych struktur materialnych. Energetyczna anatomia zawiera zapisy doświadczeń(traumy/emocje ect…) od początku tego życia, którym teraz żyjesz jak również innych wcieleń. Niemniej to życie, które t e r a z jest Twoim, jest najważniejsze, masz tylko jedno. Kiedy doświadczyłeś/doświadczyłaś traumy, czyli wydarzenia, które sprawiło, że Twoja świadomość oddzieliła się od ciała, ponieważ w danym momencie nie byłeś/nie byłeś w stanie sobie z nim poradzić, to doświadczenie jest przechowywane w energetycznych strukturach ciała i dąży do uwolnienia, a raczej zintegrowania i transformacji, kiedy będziesz gotowa/ gotowy to zrobić. Może być tak, że trauma staje się Twoją nazwijmy to „drugą naturą” i żyjesz z nią w związku, którego nie chcesz podważać, a nawet broniąc jej istnienia, pozornie chroniąc siebie przed doświadczeniem tego co tam jest, niemniej cały czas odtwarzając zapisany schemat. Ucieczka z ciała(które samo w sobie jest podświadomością) prowadzi do fragmentacji, zaburzeń psychofizycznych, ciemnej nocy duszy i jest również szansą powrotu do prawdy Twojej Duszy. Ewolucja w moim widzeniu jest czymś nieuchronnym. Każda dusza pragnie się rozwijać, ale bywa również i tak że ciemność prowadzi do totalnej destrukcji, śmierci, dusza całkowicie opuszcza ciało nie znajdując w nim domu.
DARK ALLEY ARE THERE TO BUILD STRUCTURES OF LIGHT
Empata, osoba wysoko wrażliwa potrafi jak nikt inny wychodzić ze swojego Centrum. Wiele lat wierzyłam, że to zaleta i że potrzebuję tak robić, żeby tworzyć 😉 Nauczyłam się przeróżnych gimnastyk, internalizowałam mnóstwo informacji, których ciało nie było w stanie przetwarzać, odbijało się to wszystko na każdym aspekcie mojego życia, wiele się nauczyłam, ale to co uznaję za najcenniejsze to to, że nie potrzebuję absorbować żadnej energii, żeby ją czuć i że mogę odróżnić co moje a co nie.
Są dwa rodzaje ludzi wrażliwych: 1. empaci absorbujący energię(tożsamość zbudowana z projekcji) 2. empaci CZUJĄCY energię(tożsamość 'Self’). Ci pierwsi w wyniku doświadczenia traumy wychodzą z siebie, tracą centrum, nie wiedzą kim chcą, przestają odczuwać siebie, załatwiają wszystko „na zewnątrz”, potrzeby, opinie innych ludzi są ważniejsze od ich własnych, wypełniają nieświadomie narzucone bądź wgrane projekcje. I drugi typ – czuję w pełni co się dzieje „na zewnątrz” ale nie poświęcam swojej duszy, nie oddzielam się od siebie, bo mieszkam w pełni moim ciele i czuję swoją rdzenną wibrację Źródła, która jest moim domem. Jestem świadoma wszystkiego dookoła mnie, ale nie wciąga mnie to, nie zatracam się, znam siebie.
Jeśli nie wytrenujesz swojej wrażliwości, stanie się ona autodestrukcją. Czucie emocji, reakcji, energii, kłamstw, prawd innych ludzi to piękny dar, ale jak o każdy dar trzeba umieć o niego dbać, wiedzieć jak działa, do czego prowadzi i jak dobrze go używać.
Ciemność tworzy struktury światła… o schodzeniu do ciała pisałam już trochę w innym miejscu. Żeby zintegrować wrażliwość, znaleźć w niej drogę do autentycznego Siebie, nie ma innego sposobu. Bo to ciało właśnie – WIE. Jest to inne wiedzenie, niż wiedzenie tylko umysłu. Ciało jest empatyczne, umysł ma pomysły, ciało doświadcza, umysł wykombinowuje doświadczenia. Trzymanie samego siebie, siedzenie z własną ciemnością, przyjęcie samotności to elementy których nie da się pominąć, jeśli pragniesz wolności bycia. To czego najbardziej boją się ludzie to samotność właśnie. Ale prawda jest taka, że w esencji tego kim jesteś jest tylko Ty i Duch(Bóg), tak w zdrowej wersji wygląda środkowy kanał energetyczny. Odczucie tego powoduje aktywację struktur komórkowych- medytacja na tym właśnie polega. Więc co robisz? Jesteś 🙂 Schodzisz do ciała do końca, do kości, do kości ogonowej, siadasz tam, jesteś, wibrujesz, czujesz. Wszystkie witalne informacje płyną z Duszy, która zamieszkała Ciało. Nie ma innej transformacji, niż droga do wewnątrz Siebie. Tylko tak „przesuwasz” świadomość.
Kiedy jesteś – widzisz czym emanujesz i bierzesz pełną odpowiedzialność za swoje przejawienie, wiesz że uczucia są wskazówkami, potrafisz odczytać informacje, które płyną w Twoim strumieniu. Nie boisz się swoich emocji, znasz swoją ciemność więc znasz swoje światło.
Kiedy jesteś duchowo uśpiony jesteś jak gąbka, kiedy się budzisz stajesz się lustrem i nie potrzebujesz nikogo, żeby się w nim przejrzeć.
Relacyjne połączenie nie oznacza że będziemy trzymać się razem, ale że mogę kochać Ciebie z daleka, ponieważ nasze wibracje w tym momencie nie „blendują” razem, nie przystają do siebie i mam zamiar to uhonorować, bo szanuję siebie – to kim jestem i co czuję, i szanuję również Ciebie i miejsce w którym Ty jesteś. Nie próbuję naprawiać niczego, bo wiem, że jedyne miejsce, w którym mogę cokolwiek zrobić, to przestrzeń, którą ja zajmuję, tylko tu mogę tworzyć światy, relacje. I nie wiąże się z to żadnym wysiłkiem, jest szczere, proste i jednoznaczne.
Wiem gdzie jest granica, której nie znałam, kiedy próbowałam przekonywać siebie o różnych racjach niekończących się opowieści oderwanej głowy. Historie nie mają końca.., jak im pozwolić gadają się i gadają, ważne żeby ich wysłuchać, ale weź tylko to, co dobre i idź dalej tam gdzie Dusza wzywa,a serce śpiewa Radością Istnienia.
Wrócę teraz do tytułu tego artykułu. Seat bones – najniższe kości miednicy, kość ogonowa, ogon, gadzi mózg, survival, krokodyle, zwierzęta, człowiek, wąż, człekozwierz, czy zwierzoczłek 😀 Jakby nie było wszystko od podstaw 🙂 Przedstawię teraz jak wygląda ruch energii i kompensacje. Wszystko o czym piszę wynika z mojej własnej eksploracji i doświadczeń. Wiele razy spadałam na „tyłek”- i całe szczęście!
Najbardziej ’empatyczne’ czakry ludzkiego ciała znajdują się od splotu słonecznego w dół. Jest to czakra podstawy, związana z przetrwaniem, czakra sakralna związana z odczuwaniem, emocjami, seksualnością i czakra splotu słonecznego związana z poczuciem mocy, tożsamości, przejawienia. To tędy odczuwasz środowisko wokół Ciebie, jeśli jesteś empatą, który ma najbardziej aktywny kanał ciała właśnie, tym bardziej będzie to prawda dla Ciebie. Twoją wrażliwość ukształtowało środowisko, w którym granice były przesuwane, przekraczane lub przekształcane na różne sposoby, do miejsca w którym nie czułeś/czułaś już nic, albo czułaś/czułeś że nie ma Ciebie, lub bycie Sobą autentycznym nie jest w porządku. W takim układzie czakra podstawy się kurczy, a Ty wykształcasz odpowiedni do tego system przekonań. Twoje poczucie Siebie opuszcza ciało, jesteś wszędzie, ale jednocześnie nigdzie, nie możesz wylądować na Ziemi. W czakrze sakralnej robi się niezły bałagan, staje się ona jak taki worek na wszystko, absorbujesz tędy energie z zewnątrz i internalizując je nieświadomie próbujesz składać, łączyć, dopasowywać, naprawiać, krótko mówiąc – trawisz nieswoje rzeczy. W taki sposób kompensujesz żeby przetrwać, bo tego mechanizmu nauczone jest ciało: nie ma Ciebie, są energie innych ludzi, opuszczasz swoje Centrum, albo nie masz pojęcia gdzie ono jest, bo nie jest okej mieć Siebie. Kiedy czakra podstawy jest skurczona albo zamknięta tracisz uziemienie, nić która łączy Cię z centrum Ziemi jest odcięta albo wiotka, zdeformowana. To powoduje że nie potrafisz czerpać z zasobów, oddawać tego co Ci niepotrzebne, naprawdę się rozluźnić, doświadczać obfitości życia, poczucia bezpieczeństwa. Energia przesuwa się dalej w górę, bez odprowadzenia w dół. Overflow w czakrze sakralnej idzie dalej do splotu słonecznego, tutaj trawienie jest jeszcze bardziej dosłowne. Splot słoneczny połączony jest żołądkiem. Brzuch często boli, buntuje się względem metabolizowania czegoś, co tak naprawdę jest ciału obce. Funkcją splotu słonecznego jest nawigowanie w świecie zewnętrznym, poczucie tożsamości i jej przejawienie w kontakcie z tym co cię otacza. Jeśli więc absorbujesz energię, wierząc (w wyniku zaprogramowania), że Twoją funkcją jest być obecnym z emocjami każdego w ten sposób tracisz poczucie samego siebie, czakra splotu słonecznego staje się przesadnie otwarta, ogromna i łączysz się z energiami innych ludzi żeby w ten sposób uzyskać poczucie bezpieczeństwa, bo nie ma go w jego pierwotnym miejscu – czyli w czakrze podstawy, w połączeniu z Ziemią u samego dołu kręgosłupa. Czakra podstawy jest zamknięta więc żyjesz „wyżej”. Uziemienie, które naturalnie odbywa się na dole przemieszcza się w górę. Jeśli podstawa mojego ciała mnie nie uziemia „coś” musi to zrobić.
System czakr w naszym ciele jest jak naczynia połączone. Brak równowagi zawsze gdzieś będzie się odbijał, kompensacje zwrotne przenoszą się z poziomu na poziom, tak żeby zachować energię. W przyrodzie nic nie ginie.
Co zrobić żeby odzyskać równowagę? Słuchać ciała, nauczyć się jego języka, wyeliminować to co zbędne, pozwolić sobie na przepływ wynikający z połączenia z ciałem od dołu do góry i od góry do dołu, włączyć wtyczki – stopy i miednica. Poznać siebie! Osadzić Ducha w Świątyni. Kompas mówi co jest czym, czego chcesz, a czego nie – prosto.
Wibracja wypełnia c a ł e ciało. Twoje. Własne.
Surrender and Trust
Niech eMOCja będzie z Tobą ! to the core !
Pulsuje
Żyje
A wokół miednicy jest święty krąg
Płyniesz przez miednicę do stóp od stóp to wnętrza Ziemi
I dalej z wnętrza wysoko do góry
Dwie strony
Jedna rzeka
Cyrkulacje
Siedzenie
Pełzanie
Podnoszenie się
Zaczynasz iść
Kręgosłup
Ja
Ty
My
Miękko
Otwarcie
Witaj
Człowieku
Artykuł który właśnie czytasz, nie upraszcza podjętego tematu. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej serdecznie zapraszam na moje sesje i warsztaty.